Czwartek 21.05.2020

1. „Co piszczy w trawie?” – ćwiczenia gramatyczne inspirowane treścią bajki Ewy Stadtmüller.

Co piszczy w trawie? (Ewa Stadtmüller)

Takie oto zaproszenie wypisane starannie na płatkach stokrotki roznosił od samego rana listonosz wiatr.

– Ważka wychodzi za mąż! – ucieszyła się biedronka i zaraz zaczęła szykować najpiękniejszą czerwoną sukienkę w czarne kropki.

– Nareszcie się trochę zabawimy!

– Pszczółki radośnie zamachały skrzydełkami i zaczęły ćwiczyć taneczne kroki. – Trzeba będzie pomyśleć o jakiejś przyzwoitej kapeli.

– Podrapał się za uchem trzmiel. – Tak dawno nie grałem na mojej ukochanej basetli… – Wygląda na to, że ważka zaprasza tyko SKRZYDLATYCH mieszkańców łąki – westchnęła kosmata gąsieniczka, przed którą wylądował miękko pachnący bilecik. – „Ileż bym dała, aby choć raz pofrunąć ku słońcu, patrząc z góry na zieloną trawę, kolorowe kwiaty i błyszczące lusterko stawu” – pomyślała. – Marzenia czasem się spełniają. – Uśmiechnął się tajemniczo żuk, zupełnie jakby był jasnowidzem.

– Wyraźnie jest tu napisane: WIELCE SZANOWNI MIESZKAŃCY ŁĄKI – przeczytał konik polny.

– Jesteśmy mieszkańcami łąki? Jesteśmy! Ja tam czuję się zaproszony – oświadczył z przekonaniem i natychmiast zaczął podskakiwać z radości.

– Biegnę do mego kuzyna świerszcza. Może zgodzi się zagrać ważce na skrzypkach?

– W prezencie ślubnym utkam dla młodej pary koronkowe firanki – postanowiła pani pajęczyca i nie zwlekając ani chwili, zabrała się do pracy.

– Lubię tę naszą łąkę. – Uśmiechnęła się gąsieniczka.

– A ja lubię ciebie. – Odpowiedział uśmiechem żuczek. Szybko mijały dni dzielące mieszkańców łąki od wielkiego świętowania – jeden podobny był do drugiego, drugi do trzeciego, aż do pewnego ranka, kiedy to gąsieniczka poczuła się dziwnie.

– Taka jestem senna… – ziewnęła. – I mam dreszcze. Chyba się w coś opatulę. To mówiąc, zaczęła owijać się w nitki, z których po pewnym czasie powstał podłużny kokon. Jakiś czas wisiał on pomiędzy łodyżkami kwiatów, nie zwracając niczyjej uwagi. W dniu wesela ważki zaczęło się z nim dziać coś dziwnego. Najpierw zakołysał się gwałtownie, po czym wysunęła się z niego mała zaspana główka. – Koniecznie muszę się stąd wydostać – stęknęło uwięzione w środku stworzenie. Jedno skrzydełko, drugie skrzydełko, nareszcie!

– Jaki piękny motyl! – zawołała biedronka. – Nigdy go tu nie widziałam.

– Wygląda na to, że spełniło się twoje marzenie – szepnął żuczek wpatrzony z zachwytem w leciutkie tęczowe skrzydełka młodego motyla. – Nie trać czasu, leć! Motylek z niedowierzaniem zamrugał ślicznymi, szmaragdowymi oczami.

– Dalej, śmiało! – zawołał wiatr. – To naprawdę proste! Łąka oglądana z góry była taka piękna… Znad stawu dobiegały pierwsze takty muzyki.

– Zapraszam na wesele! – wołała ważka.

– Przylecę na pewno, ale muszę najpierw poszukać żuczka! – odkrzyknął motylek. – To mój najlepszy przyjaciel.

Następnie rodzic zadaje pytania inspirowane treścią utworu:

Kto wysłał zaproszenie do mieszkańców łąki?

Kogo ważka zaprosiła na swoje wesele?

O czym marzyła kosmata gąsieniczka?

W jaki sposób mieszkańcy łąki przygotowywali się do wesela ważki?

Co działo się z gąsienicą pewnego ranka?

Co wydarzyło się w dniu wesela ważki?

Czy marzenie gąsienicy o tym, aby mogła fruwać, się spełniło?

Co było dla gąsieniczki ważniejsze od zabawy na weselu ważki?

2. „Na łące” – masażyk relaksacyjny.

Rodzic recytuje wiersz fragmentami, dzieci siedzą powtarzając odgłosy za rodziciem i wykonując masaż na plecach zgodnie z instrukcją.

Na łące (Joanna Wołoch)

Na łąkę przyszedł żuk: tup, tup, tup, tup.

delikatne stukanie opuszkami palców Pasikonik zrobił skok: hop, hop, hop, hop.

stukanie zaciśniętymi piąstkami Gąsienica wyszła zza muru: szuru, szuru, szuru, szuru.

masowanie otwartymi dłońmi od góry do dołu Mucha przeleciała koło ucha tu: fu, fu, fu, fu,

dmuchanie raz w jedno, raz w drugie ucho a zła osa: bzy, bzy, bzy – usiadła na nosku twym.

dotykanie palcem wskazującym nosa osoby siedzącej z przodu

3. Pająk i muchy – zabawa dydaktyczna.

Dzieci otrzymują planszę oraz zestaw 10 obrazków, następnie wybierają swoje pionki (jedna osoba jest „pająkiem”, a druga – „muchą”). Zadaniem graczy jest naprzemienne układanie swoich kart w polach do momentu, aż komuś uda się ułożyć ze swoich obrazków linię pionową, poziomą lub ukośną.


4. Na łące – wykonanie ścieżki sensorycznej. Na środku dywanu rozkładamy papier do pakowania (lub grubą folię malarską) w kształcie koła o dużej średnicy; brzegi zwijamy w wałeczek i formujemy koło tak, aby powstała krawędź o wysokości około 5 cm (będzie to zabezpieczenie przed wysypywaniem się zawartości makiety); na papierze układamy naturalne materiały, które kojarzą się nam z łąką, takie jak piasek, ziemia, trawa, liście, kwiaty, patyki, kamienie; dookoła ścieżki sensorycznej rozrzucamy chusteczki szyfonowe spryskane olejkami eterycznymi; dzieci poruszają się po „łące” boso; gdy zakończą spacer, wybierają sobie szyfonową chustkę, podnoszą ją z podłogi i poznając jej zapach/