Czwartek

1. Historia Siwka – aktywne słuchanie.

Oto Siwek, mały źrebak, który zgubił swoją mamę. Błąka się już pół dnia i wciąż nie może jej znaleźć. Jest mu bardzo smutno i źle. Tęskni za domem. Kiedy tak przemierza gospodarstwo, spotyka… (rodzic wyjmuje jedną z sylwet, np. owcę) owcę.

– Czy ty jesteś moją mamą? – pyta Siwek, lecz owca zaprzecza.

– Jestem owcą, a moje dzieci to małe jagnięta. Można nas znaleźć w zagrodzie. Nie, nie jestem twoją mamą.

Siwek idzie zatem dalej. Na swojej drodze widzi… (rodzic losuje kolejne zwierzę, nazywa je i odgrywa podobny dialog, a wybrane dziecko znajduje dla niego miejsce obok swojego dziecka; w ten sam sposób zostają wyciągnięte i przyporządkowane pozostałe zwierzęta z kopert). Siwek jest bardzo przygnębiony. Głodny i nieszczęśliwy dociera do stajni, gdzie na powitanie wybiega jego mama – klacz (rodzic wyjmuje obrazek klaczy).

– Synku! – woła klacz. – Gdzieś ty był? Szukam cię po całym gospodarstwie!
Siwek wreszcie jest szczęśliwy. Znalazł swoją mamę. Wtula swój łebek w jej sierść i czuje się bezpieczny (dziecko mocuje obrazek klaczy i źrebaka).

2. Rodziny zwierząt – zabawa dydaktyczna.

Rodzic na dywanie rozkłada wymieszane obrazki zwierząt. Dziecko wybiera obrazki zwierząt jednego gatunku i nazywa je. Przedszkolak z rodzicem ustala, gdzie dana rodzina zwierząt mieszka (obora, stajnia, zagroda, kurnik itp.).
W ten sam sposób zostają posegregowane pozostałe obrazki.

3. „Wiejskie zwierzęta”- zabawa matematyczna. Rodzice drukują obrazki zwierząt (można np. narysować zwierzęta i wyciąć) oraz znaki +, -, , =.

Rodzic układa treści zadań do obrazków Np.

– połóż 2 kurczaki, dodaj jeszcze 2, ile jest kurczaczków?

– czego jest więcej królików czy kur? (np. po lewej stronie obrazki królików po prawej kur, pośrodku trzeba położyć znak mniejszości lub większości)

Treści można układać dowolnie wg. Kreatywności rodzica:)

4. „Poranek na wsi” – opowieść słowno-ruchowa.

Dzieci kładą się na dywanie zwinięte w kłębek, po czym naśladują ruchy.

Noc bardzo szybko minęła i zaczęło świtać. Całe gospodarstwo powoli budziło się do życia (dzieci powoli się przeciągają).

Jako pierwszy wstał pies Mars i wesoło merdając ogonem,zaczął biegać po podwórzu (poruszają się na czworakach).

Jego głośne szczekanie obudziło kota Puszka, który przeciągnął się mocno jeden raz (wykonują koci grzbiet),

potem drugi (powtarzają ćwiczenie),

po czym ziewnął głośno (ziewają) i wyjrzał na zewnątrz. Nim zdążył cokolwiek powiedzieć, ujrzał spacerujące po podwórzu kury (kładą ręce na biodrach i poruszają się, obciągając palce stóp),

które od czasu do czasu grzebały w ziemi w poszukiwaniu ziaren
i robaczków (pocierają o dywan raz jedną nogą, raz drugą).

Tuż za nimi na powitanie dnia wyszły gąski, które szły jedna za drugą, śmiesznie poruszając kuperkami i wyginając długą szyję raz w prawo, raz w lewo (idą jeden za drugim, od czasu do czasu przykucając, poruszają
głową w prawo i lewo).

A kiedy dotarły do stawu, wskoczyły doń zadowolone (zatrzymują się
i podskakują). Nawet krowa Aniela zdążyła się obudzić. Leniwie pokręciła mordą i oblizała się wielkim językiem (oblizują się, poruszając językiem raz w jedną, raz w drugą stronę).

Zaraz ruszyła zjeść trochę siana, nim ubiegną ją baranki, które już podskakiwały, pędząc w stronę żłobu (podskakują).

Tak, chyba całe podwórko już się obudziło. Ale… Zaraz, zaraz! A gdzie jest kogut?! (przykładają dłoń do czoła i rozglądają się).

Jest w kurniku! Biedaczek zaspał! (łapią się za głowę).

To może pozwólmy mu dziś dłużej pospać. Nie budźmy go (kładą palec na ustach i siadają na dywanie).