„Rodzinne zadania do wspólnego wykonania”- propozycje na środę

„Kultura w galerii obrazów” – zapoznanie dzieci z zasadami
obowiązującymi podczas zwiedzania galerii
sztuki.

 

 

Dziecko słucha fragmentu opowiadania
„Galeria obrazów”. Następnie zastanawia
się, czy chłopcy uczestniczący w wycieczce
do galerii obrazów zachowywali się właściwie oraz czy
pani nauczycielka naprawdę nie lubi sztuki, jak sądził
Mikołajek. Na koniec rodzic ustala z dzieckiem,
jakie zasady obowiązują w muzeum i zachęca je, aby
wyjaśniło, dlaczego te zasady są konieczne, np. zakaz
biegania po muzeum (złamanie tej zasady mogłoby doprowadzić
do zniszczenia wielu cennych eksponatów).

 

 

 

Galeria obrazów
(Rene’ Goscinny i Jean-Jacques Sempe’)

 

 

Jestem dzisiaj bardzo zadowolony, bo pani zaprowadziła całą klasę do muzeum, żeby nam pokazać obrazy. (…)
Weszliśmy do muzeum grzecznie, w szeregu, bo lubimy przecież naszą panią, a zauważyliśmy, że jest z czegoś bardzo zdenerwowana (…). Weszliśmy do wielkiej sali, a tam pełno było obrazów.
– Zobaczycie tu obrazy wykonane przez mistrzów szkoły flamandzkiej – wyjaśniła pani.
Nie mówiła długo, bo nadbiegł strażnik, krzycząc, że Alcest maże palcem po obrazie, żeby zobaczyć, czy farba jest jeszcze świeża. Strażnik powiedział Alcestowi, że nie można niczego dotykać, i zaczął się z nim sprzeczać, bo Alcest upierał się, że można, bo obrazy są suche i nie brudzą. Pani kazała Alcestowi, żeby zamilkł, i przyrzekła strażnikowi, że będzie na nas uważać.
Strażnik odszedł, ale kręcił głową.
Pani tłumaczyła dalej, a my tymczasem urządziliśmy sobie bardzo fajną ślizgawkę, bo podłoga była z gładkich płytek, pierwszorzędna do ślizgania. Bawiliśmy się wszyscy z wyjątkiem pani, która odwróciła się do nas plecami i tłumaczyła, co jest na obrazie, i Ananiasza, który stał obok niej, słuchał i robił notatki. Alcest także się nie ślizgał. Zatrzymał się przed małym obrazem, na którym były namalowane ryby, befsztyk i owoce, patrzył na to i oblizywał się. Bawiliśmy się świetnie. Euzebiusz był wspaniały: za jednym zamachem sunął przez prawie całą salę. Po ślizgawce zaczęliśmy skakać jeden przez drugiego, ale musieliśmy przestać, bo Ananiasz odwrócił się i poskarżył (…).
Strażnik podszedł i zapytał naszej pani, czy nie uważa, że byłoby lepiej, gdybyśmy sobie poszli. Pani powiedziała, że dobrze, że też ma tego dosyć.
Wychodziliśmy już z galerii, kiedy Alcest podszedł do strażnika. Pod pachą trzymał ten obrazek, który mu się tak podobał, z rybami, befsztykiem i owocami; chciał go kupić i zapytał, ile strażnik za niego chce.
Gdy wyszliśmy z muzeum, Gotfryd powiedział pani, że jego tata i mama mają fajną kolekcję obrazów, że wszyscy o niej mówią i że jeśli pani tak lubi obrazy, to – proszę bardzo – może do nich przyjść. Pani przetarła ręką czoło i powiedziała, że ma dosyć obrazów na całe życie i nawet nie chce o nich słyszeć.
Wtedy zrozumiałem, dlaczego nie wyglądała na zadowoloną z tego dnia spędzonego z nami w galerii. Właściwie to nasza pani wcale nie lubi obrazów.

 

 

„Jak zachowujemy się w…” – zabawa ruchowo-naśladowcza.

Rodzic wyjaśnia dziecku, że będzie
podawał nazwy różnych miejsc (np. teatr, opera, muzeum,
galeria obrazów, dyskoteka, biblioteka, przedszkole,
sklep, kino). Prosi, aby dziecko wykonywało ruchy
charakterystyczne dla osób, które przebywają w tych
miejscach, np. W teatrze siedzimy na krzesłach i oglądamy
przedstawienie w ciszy.

 

 

„Nasze dzieła sztuki „– malowanie wybranego elementu otoczenia

 

 

Jeśli jest taka możliwość, rodzic wystawia w ogrodzie

sztalugi, na których dziecko będzie malowało
obrazy. Jeżeli dziecko nie posiada sztalug,
należy zadbać o to, aby miało płaszczyznę, na
której położy kartki oraz przybory do malowania (pędzelek,
kubek z wodą, farby akwarelowe lub plakatowe
na paletce malarskiej, ołówki). Dziecko wybiera
dowolny element otoczenia i stara się go namalować
– może najpierw wykonać szkic ołówkiem.

 

„Jak powstaje spektakl teatralny” – film