„Rodzinne zadania do wspólnego wykonania” – propozycje na środę

„WIOSENNE PORZĄDKI”

 

 

1. Dziecko słucha opowiadania czytanego przez rodzica i rozmawia z nim na jego temat.

 

Przykładowe pytania jakie rodzic może zadać dziecku:

Co zazwyczaj działo się w sobotę w domu Matyldy i jej brata? Dlaczego
tym razem mama nie mogła zrobić prania? Co zrobił tata? Dlaczego pranie zmieniło kolor?
Na jaki pomysł wpadł tata? Kto u was w domu robi pranie? W jaki sposób możecie
pomóc przy praniu?

 

 

 

WIELKIE PRANIE
(Agnieszka Borowiecka)

Wszystko zaczęło się od tego, że mama w sobotę musiała iść do pracy. Niby
nic takiego, lecz zawsze w sobotę w naszym domu odbywało się wielkie
pranie. Pralka niczym olbrzymi potwór wirowała w swym wnętrzu nasze
brudne ubrania, a w całym mieszkaniu roznosił się wilgotny zapach proszku
i kwiatowego płynu do płukania tkanin. Z kolei moja starsza siostra Matylda
i ja sami musieliśmy przeszukać dobrze swoje plecaki oraz zakamarki pod
łóżkiem i sprawdzić, czy aby nie zagubiła się tam jakaś brudna skarpetka
lub koszulka do gimnastyki. Pomyślałem więc, że skoro mama idzie do pracy,
zapewne wielkie pranie zostanie odroczone na przyszły tydzień. Lecz taka
możliwość nie wchodziła w grę.
Mama, stojąc w progu, odwróciła się jeszcze i rzekła:
– Tylko nie zapomnijcie wstawić prania, dobrze? – poprosiła mimochodem.
– No pewnie, że wstawimy – odparł tata całkiem na luzie, choć wiadomo
było, że robienie prania to była ostatnia rzecz, za którą by się brał. Z obowiązków
domowych wolał już nawet zmywanie naczyń i odkurzanie dywanów,
choć i to robił tylko na wyraźną prośbę mamy.
– Poradzicie sobie, prawda? – zapytała mama dla pewności.
A tata odparł, że to bułka z masłem i puścił do mnie oko, jakby liczył na
to, że jakoś się z tym razem uporamy. Poszedłem więc do pokoju i wyjąłem
z plecaka strój do gimnastyki, następnie zabrałem spod łóżka wczorajsze
skarpetki, które wepchnąłem tam wieczorem z lenistwa. Gdy zaniosłem ubrania
do łazienki, tata dopakowywał właśnie białe rzeczy do pralki i pogwizdywał
sobie wesoło, jakby wstawianie prania sprawiało mu prawdziwą przyjemność.
Dorzucił jeszcze moją koszulkę i skarpetki, po czym zamknął pralkę i rzekł:
– Gotowe! – a ja wiedziałem, że dopiero teraz ucieszył się naprawdę, gdyż
pranie miał już w zasadzie z głowy.
Postaliśmy jeszcze chwilę, patrząc jak pralka nabiera wody. A że wszystko
odbywało się zgodnie z planem, toteż rozeszliśmy się do swoich spraw.
Dopiero po godzinie dobiegł mnie z łazienki zaniepokojony głos Matyldy

– Tato! Chyba coś poszło nie tak! – stwierdziła, gdy obaj w momencie
zjawiliśmy się w drzwiach łazienki.
Rzeczywiście pralka kończyła już ostatnie wirowanie, lecz wszystkie nasze
rzeczy były bladoróżowe. Choć mógłbym przysiąc, że gdy tata wkładał je
do pralki, były zupełnie białe. Najpierw pomyślałem, że to jakiś magiczny
trik, którym tata chciał nas zaskoczyć. Ale nie wyglądał wcale jak magik,
któremu udała się sztuczka. Był raczej zakłopotany, kiedy zaczął wyciągać
różowiutkie bluzki i koszule z pralkowych czeluści. Zagadka, jak to zwykle
bywa, rozwiązała się na końcu, gdy w bębnie na dnie tata dostrzegł swoją
czerwoną skarpetę.
– Ha! Znalazł się winowajca! – wykrzyknął zwycięsko, choć wszyscy wiedzieliśmy,
że skarpetka sama do pralki nie wskoczyła.
Tata rozwiesił nasze różowe pranie i od razu zabrał się za przemeblowanie
łazienki. Zamiast jednego kosza na bieliznę ustawił trzy osobne pojemniki
i zarządził, że od dziś w naszym domu będziemy segregować pranie na białe,
czarne i kolorowe.
– I różowe – dodała Matylda, bo wychodziło na to, że właśnie przybyło
nam sporo różowych ubrań.
Ja własnoręcznie zrobiłem napisy na pojemni ki, by nie myliło nam się, który
jest który. I dzięki temu mieliśmy dla mamy nie tylko złą, ale i dobrą wiadomość
na powitanie.
Mama nawet się z tego ucieszyła, gdyż już dawno chciała nam to zaproponować.
A z czasem okazało się, że zmiana wszystkim wyszła na dobre, gdyż
tata chętniej chwytał się za wstawianie prania, nawet bez proszenia, a my
z Matyldą nie wpychaliśmy już brudnych skarpetek pod łóżko.

 

 

 

2.Zestaw ćwiczeń gimnastycznych ze ściereczkami

 

Pomoce: ściereczki, 2 pokrywki od garnków

 

Ćwiczenie dużych grup mięśniowych.

Na podłodze rozłożone są ściereczki. Dziecko biega między nimi, starając się nie nadepnąć na nie. Na uderzenie pokrywkami zatrzymuje się i próbuje sięgnąć najbliżej położonej ściereczki. Jeśli się uda, unosi ją wysoko.

Ćwiczenie mięśni nóg.

Dziecko zabiera ściereczkę i rozkłada ją, po czym przeskakuje przez nią obunóż.

Ćwiczenie stóp.

Dziecko ćwiczy boso. Siedząc na dywanie chwyta ściereczkę palcami stóp.

Ćwiczenie mięśni brzucha.

Dziecko leży na brzuchu i trzyma w dłoniach ściereczki. Następnie unosi je jak najwyżej, po czym wraca na chwilę do pozycji wyjściowej.

Ćwiczenie mięśni grzbietu.

Dziecko maszeruje ze ściereczkami. Na uderzenie pokrywkami dobiera się w parę z rodzicem lub rodzeństwem i stykając się plecami, stają w rozkroku. Następnie wykonują skłon
i wymieniają się ściereczkami. Po chwili wszyscy wracają do marszu.

Ćwiczenie relaksacyjne.

Dziecko kładzie się na dywanie, a ściereczki układa na klatce piersiowej i odpoczywa przez chwilę.

 

3. Wiersz „Wiosenne porządki” Jan Brzechwa – słuchowisko

kliknij

 

 

 

4. „Kostki, kosteczki….. w sudoku zamienione”- świetna zabawa rozwijająca logiczne myślenie.

 

 

kliknij  SUDOKU