„Rodzinne zadania do wspólnego wykonania”- wierszyki rozgrzewające buzię i języki

KOTEK

Mały kotek mleczko miał, cicho kwilił: MIAU, MIAU, MIAU.

Wypił mleka cały dzban, głośniej miauczał: MIAU, MIAU, MIAU.

Brzuszek chyba już go boli, mały kotek jest w niedoli.

Gdy z jedzeniem się przesadzi, nic się na to nie poradzi.

Kot umiaru nie zachował, więc się trochę pochorował.

Miauczał z bólu: MIAU, MIAU, MIAU, teraz umiar będę miał.

 

 

 

RYBY

W morzu ryby pływały I tak sobie gulgotały.

„GUL, GUL, GUL, GUL-GUL-GUL-GUL-GUL.

Czy wśród nas jest jakiś król?

Chcemy władzę mieć prawdziwą!

Kto chce być królewską rybą?

Kto na króla się nadaje, niechaj szybko tutaj staje!”.

Ryby prędko podpływały, na królewski tron się pchały.

Gulgotały, ile siły, aż się wszystkie pokłóciły.

GUL, GUL, GUL, GUL-GUL-GUL-GUL-GUL.

Wtem nadpłynął rekin szary.

Wrzasnął głośno: „Nie do wiary!

O co cała awantura? Chcecie króla? Macie króla!

Ja tu postrach sieję wielki, gdy nadpływam – drżą muszelki”.

Wszystkie ryby zgodnym chórem gulgotały: „Pan jest królem!”.

Rekina na tronie posadziły, od tej pory w zgodzie żyły.

 

 

 

KURA

Mała kurka złotopiórka już obiegła pół podwórka.

Biega, krzyczy, głośno gdacze, chyba zaraz się popłacze.

„KO-KO-KO, KO-KO-KO!

Zgubiłam swe złote piórko, Jak ja wyjdę na podwórko?

KO-KO-KO, KO-KO-KO?”.

Usłyszała inna kurka, że ta mała szuka piórka.

Teraz razem już gdakały, złotego piórka szukały.

Ko-ko-ko, ko-ko-ko!

Zaglądały to tu, to tam, Kurka gdacze: „Mam piórko, mam!”.

Chwyta w locie swoje piórko i ucieka na podwórko.